piątek, 22 listopada 2013

Rozdział XVII Niespodzianeczka ode mnie

                                          "Najebany ?"



"oczami Zayna"
Zaraz po tym dolączyli do mnie chłopcy .Nagle Louis przeszedł przez nas i warował do pokoju gdzie znajdowala się ta dwójka. My postanowiliśmy wejść za nim .

"oczami Louisa"

-Robimy hard party wchodzicie w to ? -spytałem prosto z mostu . Ewelinka spojrzała na justina ,a on jej póścil oczko .Następnie ona odwrócila się do nas .
-Głupie pytanie .Jasne że tak - odpowiedziała mi i pobiegła do pokoju pewnie się przyszykować .

2 godziny później 

"oczami Eweliny"
Impreza trwa w najlepsze .Wszyscy są lekko upici oprócz mnie ,Nialla i Liama ( nauczyłam się imienia nowego ) . Liam nie pije wcale .Niall jest irlandczykiem(dowiaduje się nowych rzeczy o chłopcach) więc może troszke więcej wypić od reszty żeby się upić .A ja ? Ja do cholery jestem Polką mnie łatwo tak nie upić !Nagle poprosił mnie do tańca Dylan .Z głośników zaczęła lecieć ta piosenka .
No więc zaczęłam tańczyć żywo co chwile się o niego ocierając . No kurde na taką piosenkę musieliśmy trafić .
-Przepraszam cie na chwile -powiedział i szybko oddał mnie w objęcia kręcono włosego .Z nim też tak zaczęłam tańczyć .Nagle zerwał się Louis z kanapy i pobiegł na górę .
-eeee mu-szę do eee łazienki -powiedział chłopak i oddał mnie Zaynowi . Po sekundzie zerwał się Liam i pobiegł na górę .Co on tak biegają ?
-sorki eeeeeee yyyy mu-szę za-pa-lić -powiedzial mulat co chwile sapiąc i pobiegł na górę i zaraz za nim Justin .
-Mogę prosić ? -spytał się mnie Niall.
-oczywiście -odpowiedziałam i zaczęłam takńczyć . Piosenka się skończyla i następna była jakaś wolna .Czulam się lekko zmieszana ,bo nie wiem czy mogę sobie pozwolić żeby go tak objąć .Na szczęście Irlandczyk wiedział co zrobić ,bo chwycił mnie za biodra i przyciągnął do siebie .Ja zarzuciłam ręce na jego ramiona.
-Niall wiesz co może dzieje się z chłopcam ? -spytałam lekko zmartwiona ich zachowaniem 
-Ten się tylko zaśmiał -ale po chwili skojarzył że ja się nie śmieje i spojrzał na mnie -Ty naprawdę ni wiesz o co chodzi ? -spytał się mnie .Ja mu tylko pokiwałam lekko głową 
-Jaka ty jesteś niewinna i czysta to jest aż dziwne . Po prostu się podniecili .-odpowiedział mi głosem jakby wykładał filozofie na uniwersytetcie .
-Ale czym ? -spytałam ponownie
-Tobą i twoim tańcem -odpowiedział.I właśnie w tej chwili wydarzył się cud .Ewelina Malinowska się zaczerwieniła !!

30 min później

Chłopcy znów bawili się w najlepsze i udawali że się nic nie wydarzyło .Tak właściwie było mi to na rękę że o tym nie wspominali .Wykonywali jakieś wygibusy ( miał to być taniec ,ale coś im nie wychodził ) przez co śmiałam się jak głupia .I tak nic nie będą pamiętali z tej nocy więc mogę robić co mi się żywnie podoba .
-Eweeeeelina poooogeeeee cieeeeee perosićććććć ? -spytał się mnie już nieźle nawalony Mulat .Kotś tu jutro będzie miał kaca morderce .Ja nie mam zamiaru mu jutro pomagać zwalczyć .Co to,to nie .
-Zayn nawaliłeś się w trzy dupy . Czego chcesz  ? -spytałam się go .
-Choooooooć -powiedział i zaczął mnie ciągnąć ( sam się ledwo utrzymywał ,ale nie komentuje ) na gó.rę 

Rozdział XVI

                                    "Zaraz Eksploduje"


"oczami Eweliny"

-Idiotko udusisz go zaraz -usłyszałam ten jakże wnerwiający mnie głos .Już miałam krzyknąć na tego imbecyla ,ale czułam się za dobrze w objęciach Nialla . Czułam że mogę mu powidzieć o wszystkim powiedzieć wygadać się . Tak jak moim wariatom . Gdy już przestałam płakać (nawet nie zauważyłam kiedy zaczełam) powoli zaczęłam puszczać blondyneczka . On zrobił to samo . Poprost póścił mnie .Uśmiechnęłam się do niego w podziękowaniu ,on zrobił to samo .
-Wszystko w porządku ? -spytał się mnie Dylan .
-Już tak -odpowiedziałam podchodząc do niego i wtulając się w jego ciepły tors . Nie przeszkadzało mu to ,a wręcz przeciwnie bo mocniej przycisnął mnie do siebie .Po chwili póścilam go i poszłam do nieźle zdenerwowanego Zayna .Wtulilam się w niego jak małe dziecko okazując mu przy tym wszystkie emocje ,które we mnie było . On zrobił to samo co Dylan .Gdy już miałam od niego odejść wspięlam się jeszcze na palce ( czy on musi być taki wysoki ? ).
-Nie musisz się tak o mnie denerwować .Wszystko jest dobrze -powiedziałam mu na ucho i delkatnie cmoknęlam go w policzek .Następnie niczym dziecko do lizaka pobiegłam do Wesołka. Ten mnie przytulił .
-Dziękujemy ci że zechciałaś nam to opowiedzieć -szepnął .Ja nic nie mówiłam tylko cmoknęlam go w policzek i pobiegłam do reszty zrobić zbiorowego misiaka .
-Idziemy na dwór ,idziesz z nami ? -spytał się mie ten w tych kręconych włosach .Cholera muszę się nauczyć ih imion .Gdy oni już wyszli ,ja poszłam do białego pokoju .Wzięłam gitarę w swoje ręce i zaczęłam grać . Od kąd utraciłam pamięć nie śpiewałam i nie grałam .A spędzilam tydzień z tymi ludźmi i nagle zaczełam grać ? Co się ze mną stało ? Sama nie wiem ,ale mają wspaniały wpływ na mnie. 
-Masz talent do muzyki -usłyszałam ten charakterystyczny Kanadyjski akcent i zamarłam .Nie to nie może być prawda .Odłożyłam gitarę i spojrzałam się na Justina .
-Czego chcesz ? Uprzykrzyć mi życie ? Porszę bardzo nic mnie to nie obchodzi -krzyknęłam na niego .
-Nie .Ja chciałem przeprosić -wydusił z siebie .A ja zamarłam . Co ? on chce przeprosić ? -zachowywałem się jak szczeniak . Nie powinieniem ,ale dziś jak spojrzałem jak grasz na tej gitarze coś we mnie pękło . Wybaczsz mi moją głupotę ? -zadał mi pytanie .A ja w mojej głowie przeliczałam wszystkie za i przeciw .
-Cześć jestem Ewelina -powiedziałam .Nie wierze że to robię !
-Justin . Choć pokaże ci coś -powiedział i zaczął mnie ciągnąć za rękę .
-Pokazał mi żebym usiadła przy fortepianie ,a on usiadł za mną .
-Umiesz grać ? -spytał się mnie .
-Tak . Nauczyć cię ? -spytałam się go .On tylko pokiwał głową . Po uczyłam go tak z godzinę ,a następnie uparł się że musi mi coś zaśpiewać tą piosenkę .

"oczmi Zayna"
Chicałem sprawidzić co porabia przez tyle czasu Ewelina ,więc wszedłem do domu . Gdy wchodziłem na górę usłyszałem że Justin śpiewa w pokoju muzycznym . Więc  zakradłem się i lekko otworzyłem drzwi . Gdy zobaczyłem co się dzieje w środku po prostu zanimówiłem .Justin stał przed Eweliną i śpiewał jej piosenkę .Pogodzili się .To niesamowite ,ale oni się pogodzili .
-Pięknie ci wyszło Justin -powiedziała i przytuliła się do Justina .
----------------------------------------------------------------------------------------------------
No to tak mamy następny rozdział .Jest chyba najgorszy z wszystkich . A jak wam się podoba nowy szablon ? Mam go zmienić ? Zostawić ? Odpowiedzi zostawiać w kom. Proszę komentujcie to wiele dla mnie znaczy !

niedziela, 17 listopada 2013

Rozdział XV

                                          "Ten błękit"


"oczami Eweliny"
 -Ale czemu ? Przecież nic się nie dzieje . To tylko 1 papieros na dwa lata . -pytałam zdziwiona gdy zdołałam odzyskać głos.
-Proszę cię nie pal -powiedział Louis i spojrzal na mnie tymi swoimi pięknymi oczami .Miał łzy w oczach. Nie mogłam się powstrzymać i go przytuliłam .
-Nie wiem czemu ci tak na tym zależy Louis ,ale przestanę . Nie mogę znieść że płaczesz przez taką gówniarę jak ja . Poszę nie przejmuj się tym -szepnęłam mu na ucho . Nic mi nie odpowiedzial tylko cmoknąl mnie  lekko w policzek .
-Dobra ide się umyć . Nie chcę śmierdzieć tym gównem -powiedziałam i pobiegłam na górę .Wzięłam ze sobą bieliznę i poszłam się wykompać

"oczami Louisa"
-Boisz się o nią ? -spytał się mnie Dylan. To jest spoko gość . Oprocz tego że Ewelina patrząc na niego po prostu wzdycha . I to mnie strasznie wkurza . To ten chłopak jest spoko.
-Bardzo . Boje się że zepsujemy ją do końca  .-odpowiedziałem szczerze . Ten tylko do mnie potrzedł i polożył mi rękę na ramieniu .
-Wszystko będzie dobrze . Pójdę do niej .Może mi powie co się z nią dzieje .

"oczami Eweliny"
Przebrałam się w bieliznę . Nie wstydzę się chodzić tak po pokoju ,bo wiem że zawsze gdy idę się kompać chłopcy wybywają gdzieś . 

"oczami Dylana"
Gdy wszedłem do pokoju Eweliny właśnie wychodziła z łazienki w tej bieliźnie . Wyglądała tak seksownie . Aż się lekko podniecilem na ten widok .
-O hej ! Co tutaj robisz ? -spytała się mnie Ewelina gdy tylko mnie zauważyła .
-Chacilbym pogadać -wymusiłe wreszcie te słowa . Cholera !! Niech ona się ubierze ,bo ją jeszcze zgwałce .
-Dobrze tylko poczekaj . Ubiorę się powiedziała i już chciała wejść do garderoby gdy coś zauważyłem . Pociągnąłem ją za rękę przez co odwróciła się do mnie przodem i mocno ją ścisnąłem żeby mi nie uciekła .
-Chłopaki !!!! CHŁOPAKI !!! NATYCHMIAST TU CHODŹCIE !!! -wrzeszczalem w niebogłosy .
-Dylan póść mnie . Proszę . -Powiedziała mi na ucho . Chyba miała zamiar mnie zmusić do tego tym swoim seksownym głosem
-Nie . po 1 wyglądasz zbyt seksownie ,a po 2 chlopcy muszą coś zobaczyć -mówiąc to chłopcy wpadli do pokoju.
-A teraz proszę połóż się na łóżku -powiedziałem do jej ucha.
-Nie położe się -powiedziała
-Dlaczego ? -zdziwiłem się . Boże nie zrozumiem kobiet .
-Jestem w samej bieliźnie . Nie połóże się przed wami na łóżku . -odpowiedziała . Aha tego się boi.
-Zrób to dla mnie. Proszę .-powiedziałem . ona tylko westchnęła i położyła się grzecznie na łóżku .

"oczami Zayna"
Jezu !!! On  jej pragnie . Miał ten błysk w oczach gdy szeptał jej coś na ucho . Widać było po nim że się podniecił i ledwo się powstrzymuje żeby się na nią nie rzucić . Czemu tak ona na niego działa. No dobra gdy tylko ją puścił ,a ona odwróciła się do nas przodem zobaczyłem jak seksownie wygląda w tej bieliźnie. Sam się podnieciłem . Ale on nie może . Ja tak . Ale on nie może .

"oczami Dylana"
Gdy tylko położyła się na łóżku ,zawołałem ręką chłopaków żeby podeszli bliżej . Spojrzałem się prosto w jej oczy czekając na pozwolenie czy mogę dotknąć jej idealnego ciała . Ona niepewnie skinęła głową . Ja od razu przeszedłem do rzeczy pokazując chłopakom 7 głębokich cięć na jej biodrze . I 9 cięcia na jej udzie .
-O boże ty się tniesz !!! -Wrzasnął Niall zakrywając ręką twarz .
-Nie tne się -powiedziała i usiadła prosto na łóżku .Od razu obok niej usiadł Louis i przejechał delikatnie ręką po jej skórze .
-To co to jest ? - spytał się Zayn siadając po jej drugiej stronie .
-Kawałek mojej historii - odpowiedziała krutko ,ale treściwie .Zayn w tym momencie chwycił ją za rękę ,a Niall klęknął przed nią .
-A moglabyś ją nam opowiedzieć ? -spytał się Liam.
-Jesteście pewni że chcecie to usłyszeć ? -spytała się.Pokiwaliśmy wszyscy lekko głowami .

"oczami Eweliny"

-Było to 2 lata temu . Wyszłam sobie na co tygodniowy wieczorny spacer.Co tydzień zawsze przenajmniej raz wieczorem wychodziłam na jakieś 4 godzinki żeby wszystko przemyśleć . Spacer wyglądał normalnie tak jak zwykle . Gdy stwierdziłam że jest zimno i późno zaczęłam wracać . Gdy skręcałam w boczną uliczkę żeby było szybciej ktoś zatkał mi buzie ręką i powiedział mi do ucha . "odpieprz się od moich idoli . Jesteś zwykłą dziwką i nie zaslugujesz na nich .". Była to jakaś dziewczyna . Wyrwałam jej się i powiedziałam jej że jest walnięta na mózg i ani mi się śni zostawiać przyjaciół. Następnie się odwrócilam . Nagle poczułam rozcinanie mojej skóry na biodrze . Upadlam . Ona dalej zaczęła atakować mnie nożem . Dlatego mam te przeciencia. Nagle podleciało jakiś 3 chłopaków. Jeden ją złapał . Drugi przytrzymywał mnie przy życiu. A trzecie dzwonił na policję i karetkę .

"oczami Nialla"
-Jej historia jest straszana -mowiłem sobie w myślach . Naglę przestała opowiadać i patrzła się na ścianę . Następnie zaczęła płakać .Wiedziałem o co chodzi . Po prostu jest w transie .Trzeba ją z tego wybudzić jak najszybciej . Wstałem i lekko wziąłem ją za brodę tak ,aby patrzyła w moje tęczówki .

"oczami Eweliny"
-Wszystko jest dobrze . Jesteś już bezpieczna Ewelina . słyszałam czyjś głos i widziałam czyjeś tęczówki . Nagle jakiś kawałek mojego życia mi się przypomniał . Siedziałam z chłopakiem na chuśtawkach na placu zabaw i opowiadaliśmy sobie rożne historie śmiejąc się do rozpuchu . To był ten blondynek. Blondynek o pięknych niebieskich oczach . Blondynek ,który mieszka teraz ze mną . Czułam się wtedy swobodnie . Nic mi nie przeszkadzało . Było jak w bajce . Siedziałam z kolegą rozmawiając . Był kimś więcej niż kolegą . Był przyjacielem .Nagle pojawiła się inna scena .Leżałam w jego objęciach .On mnie szczelinie otulał i szeptał do ucha "Jestem twoim Naillerkiem . Nigdy cię nie zostawie obiecuje. Przecież od tego są przyjaciele."
Nagle wybudziłam się z transu . Widzidziałam zmartwione twarze obok mnie ,a ja rzuciłam się na Nialla .
-Kiedyś byłeś moim przyjacielem .Nie wiem kiedy się spotkaliśmy . Nie wiem nic.Ale wiem że pojawiłeś się kiedyś w mim życiu i sprawiałeś że się uśmiechałam - myślałam wtulając się w niego jak małe dziecko . Postanowilam na razie mu niczgo nie mówić . Zobacze może mi się przypomni coś więcej i dopiero mu powiem .
 -------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak jak obiecałam dziś o godzinie dokładnie 21:30 wstaiwam następny rozdział . Przeczytałeś skomentuj . To wiele dla mnie znaczy .

Niespodzianka !!

Dziś nalecialo mnie coś i mam dla was niespodziankę . Dziś ok. godziny 21:30 pojawi się następny rozdział . Jade z rozmachem . Jak przez miesiąc nie wstawiam to nagle pojawiają się dwa . Tak chciałam was przeprosić że tak mało czasu wam poświęcam i podziękować za to że czytacie to co z siebie wyciągne . KOCHAM WAS LUDZIE !!! I do napisania !

Rozdział XIV

                                  "Na pogotowie z nią !"





" oczami Eweliny "
Gdy zeszliśmy z Zaynem na dół wszscy siedzieli w salonie na kanapie . Gdy zobaczli nas wytrzeszczyli oczy. Ja postanowilam iść się czegoś napić ( czytaj. odsapnąć ,bo inaczej mój mózg wybuchnie ze zdenerwowania ) . Gdy już odpoczęłam ,znów ruszylam do salonu .
Chlopaki gapili się na mnie z rozdziabionymi ustami ,gapiąc się na mnie jak na pożywienie.
-Co się stało ?- sptałam delikatnie. Tak robie postąpy . Jestem miła .
-Boże Ewelina !!! Ty masz gorączke ?- życił się na mnie blondynek . Nie powiem słodki jest .
-Nic mi nie jest blondyneczku -powiedziałam i poczochrałam jego włoski .On natychmiast odwrócił się do chlopców.
-CHŁOPAKI DZWONIĆ PO POGOTOWIE !! - wrzasnął na całą jape . Aż mnie  uszy rozbolały . Nagle zadzownił dzwonek do drzwi . Żden się nie ruszył.
-No jasne !! Przecież to jasnowić . Nie lepiej umie lewitować i przechodzić przez ściany - bąkałam pod nosem idąc do drzwi .Przedemną stanął przestojny brunet o pięknych niebieskich oczach . Na sam jego widok nogi mi zmiękly . Jakbym straciła grunt pod nogami .
-Cześć jestem Dylan . Przez 4 dni będę z wami mieszkać . Mam sprawdzić jak układają się wasze stosunki .-powiedzial mi chłopak .
-Ewelina -wydusilam z siebie . -Proszę wejdź - wskazałam mu gestem ręki żeby wszedł .
-Kto to ? -wydarł się Zayn .
-Cześć jestem Dylan .-powiedział chłopak i pomachał reszcie .
-Cześć jestem Zayn ,a to Louis,Niall , Liam , Harry i Justin -powiedział Mulat . W międz czasie prubowałam nauczyć się ich imion . Tak Ewelina Malinowka uczy się imion .

"oczami Zayn'a"
Zaraz się we mnie zagotuje ! Widzieliście jak ona się na niego patrzy ! Pożera go wzrokiem . Tak nie wolno .Nie wiem czemu ,ale mnie to boli .Nigdy na żadnego z nas się tak nie patrzyła ,a teraz zjawia się ten Dylan ! JESTEM WKURZONY !!!!!

"oczami Eweliny"
-Dylan przepraszam na chwilę. -tak Malinowska nauczyla się 3 imienia . No ,ale jak nie zapamiętać imienia takiego ciacha . Poleciałam na górę wzięłam potrzebne rzeczy i ruszyłam na balkon. Tak dowiedziałam się gdzie jest w tym domu balkon .Zauważyłam tam Zayna z fajkami . Podeszłam do niego i poposiłam żeby podpalił mi papierosa . Najpierw się mocno zdziwił ,ale zgodził się i podpalił nasze papierosy . Tak !!! Jak dawno nie czułam nikotyny w płucach .
-Co ci leży na sercu mała ? -spytał się mnie Zayn.
-Mała to jest twoja pała -odpowiedziałam z odruchu.
-Mialaś byc miła-odpowiedział .
-Ale ty przecież nikomu nie powiesz że ci tak powiedziałam. Prawda Zaynoldzie ? -zapytalam i zrobiłam slodkie oczka .
-Taaa ,taaa -mruknął i zaciągnąl się nikotyną .
Po palilam jeszcze .zgasiłam papierosa i poszłam na dół do chłopców . Siedzieli tam wszyscy i jak zwykle grali w fife . -Usiadłam obok Louisa na oparciu.
-Młoda . Możemy pogadać ? -Spytał Louis i spojrzał na Dylana . puszcając mu oczko.Ok . Nic nie mowię ,to przecież nie jest wcale dziwne .
-Jasne- odpowiedziałam i poszlam do kuchni . Za mną ruszył Louis i Dylan.
-Młoda ,albo obściskiwałaś się namiętnie z Zaynem ,albo palilaś papierochy.-wypalił z grubej rury Louis .
-EEEE,ale o co chodzi ? - spytałam jak głupia . Nie wiem o co chodzi .
-Jedzie od ciebie papierochami - powiedział Dylan - Czemu taka mądra i piękna dziewczyna pali takie  dziadostwo ? -spytał i opatulił mnie ramienie. Zaschlo mi w gardle i zmiękłt mi nogi . Osz cholera ,ale on na mnie działa .
--------------------------------------------------------------------------------------------
Niespodzianka ! Napisałam rozdział . Trochę dziwny i popaprany ,ale najważniejsze że miałam jakiś pomysł . A teraz prośba . Przeczytałaś / łeś skomentuj . To wiele dla mnie znaczy .