piątek, 11 października 2013

Rozdział XIII

                               ... hmmmmmm...


"oczami Eweliny"


-Zayn !!! Właź wreszcie po tym płocie !!! wrzasnęłam.
-No ciekawe kto mi tak napchał plecak zakupami ? pomyślmy... TY !!!wrzasnął z drugiej strony płotu ,ja tylko przewróciłam oczami .Wreszcie Zayn bomisiętakchcetowrzeszczenaewelinę Malik przegramolił się przez płot i był tuż obok mnie . Szybko przemknęliśmy do domu żeby nikt nas nie zauważył i po schodach na dół . Wszystko poszło po naszej myśli ,gdy tylko otworzyliśmy pokój zauważyliśmy Louisa siedzącego na łóżku z założonymi rękoma na kolanach .
-O !!! Szykuje się nagana ! pomyślałam .
-Macie przekichane wiecie ? powiedział wesołek
-Wiemy Tatusiu !!! Powiedzieliśmy razem z Zaynem .

"oczami Louisa"
-Ludzie ja was szukałem ,nigdzie was nie było . Ludzie pytali się gdzie jesteście !
-Ale nie wkopałeś nas ? spytała z nadzieją Ewelina.
Nie -odetchnęli z ulgą - Ale wisicie mi przysługę .
Jaką przysługę ? -zapytała Zayn
-Ty to co zwykle ,a Ewelina ...hmmm... ma przez cały tydzień będziesz miła dla wszystkich i będziesz tak wyglądać . Odpowiedziałem ze spokojem w głosie .
-Czy cię walnęło na mózg ? wrzasnęła Ewelina.
Trzeba było mnie poinformować ,a teraz przepraszam idę spać . Powiedziawszy to poszedłem do łóżka gdzie dziś miałem spać z Eweliną .

"oczami Eweliny"
-Dobra wdech wydech !!! Nic się nie dzieje podołasz tego mówiłam sobie w myślach . Postanowiłam iść pod prysznic i "zmyć" to wszystko z siebie .Po kąpieli poszłam do łóżka ,gdzie zastałam Lousia. No tak dziś jego kolej .pomyślałam i ułożyłam się wygodnie w łóżku .W nocy miałam koszmar uciekałam przed czymś ,ale nie wiem czemu . Nic nie wiedziałam ,ale wiedziałam że to miało coś związanego z moją przeszłością. Obudziłam się cała we łzach .
-Ej mała co się dzieje ? spytał Louis
-nic odparłam szybko . Nie będę przecież mu moich problemów zwalać na łeb.
-No przecież widzę . odparł
-Nie ważne idź spać odparłam po czym zamknęłam oczy .Dostałam od niego całusa w czółko . To było coś innego ? Niespotykanego ? Dziwnego ? Nie wiem jak to nazwać.
-Tak na lepszy sen odparł i odwrócił się na drugi bok . A ja nadal czułam jego usta na moim czole .

rano 

No dobra jakoś dam radę .Miałam wielki problem w wybraniu ciuchów bowiem nie mam za dużo ich kolorowych . wreszcie wybrałam TEN STRUJ .Ukradkiem założyłam bransoletkę One Direction ,ale tak ,aby nikt nie zauważył . Nie wiem czemu ale ta bransoletka pomaga mi być miłą .
-No to idziemy !!! Wrzasnął Louis i zszedł na dół . Ja już miałam schodzić ale poczułam jakąś blokadę przez ,którą nie mogłam wyjść z pokoju .
-Wszystko w porządku ? spytała się Zayn 
-Tak  odpowedziałam . Miał już wychodzić gdy złapałam go za nadgarstek i pociągnęłam w swoją stronę ,a następnie się w niego wtuliłam .


-Nie !!! Nic nie jest dobrze . Po prostu ja nie umiem być miła . Potrzebuję cię !!! Potrzebuje żebyś ze mną zszedł . ZROBISZ TO DLA MNIE ? Spytałam się go na jednym wdechu .
-Tu jesteś najmilszą osobą jaką znam ,nie masz czego się obawiać . Ale jeśli tego potrzebujesz to zejdę z tobą . odpowiada .Ja się tylko subtelnie uśmiecham i wychodzę z pokoju wtulając się w jego rękę .
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że długo długo nie pisałam i jeszcze raz przepraszam . Rozdział wcale mi nie wyszedł . Przepraszam . Jak czytasz komentujesz . Proszę to dla mnie bardzo ważne .

Informacje pół parafialne !!!

Przwpraszam za ostatnie zaniedbywanie was . Po prostu sporo nauki . Mam wiadomość . Już dziś po południu lub jutro z samego rana pojawi się nowy rozdział !

niedziela, 6 października 2013

powaga !!! ha ha ha dobre sobie !

Nie wierze że mam już ponad 1000 wejść !!!! Dziękuje bardzo !!! Wzruszyłam się !!!! To wiele dla mnie znaczy !!!

( i znów wyskakuje tu z moimi "sweat "wykrzyknikami . ha ha ha )