czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział XI " Z okazji Liama urodzin "



                                              Niespodzianka


"oczami Zayna"
Gdy wszedłem do pokoju po jakieś godzinie . Zobaczyłem jak Ewelina płacze w rękaw Louisa . Podbiegłem od razu do nich i przytuliłem ją .Spojrzałem pytająco na Louisa .On tylko pokiwał głową żebym nie zadawał pytań .
"oczami Eweliny "
Gdy się już uspokoiłam podziękowałam mocno chłopcom za to że nie zadawali pytań .Następnie całą trójką zeszliśmy na dół .Chłopcy ,akurat zaczęli puszczać jakiś film ,więc usiedliśmy i oglądaliśmy z nimi  . To znaczy chłopcy oglądali ,bo ja nie byłam obecna duszą . Zastanawiałam się co się dzieje teraz z moimi przyjaciółmi . Co robią ? A najważniejsze dlaczego ja płakałam wtedy kiedy mnie znalazł Damian . Nigdy się nad tym nie zastanawiałam . A moja pamięć nie sięga tego .Ciekawe czy moi przyjaciele wiedzą .
-Ej Ewelina !!! Film się skończył !!! -Wrzasnął mi do ucha Zayn .
-Czy cię do końca popierdoliło ? wrzasnęłam na niego . Bo jak tu się nie zdenerwować .
-Nie . Po prostu odpłynęłaś . -Odpowiedział mi . WOW !!! Jaki on spostrzegawczy jest !!!. Z ignorowałam jego wypowiedź i poszłam do kuchni się czegoś napić gdy ,ktoś zadzwonił do drzwi .Od razu pobiegłam oworzyć .
-Witam ! Jestem posłannikiem programu i mam się zapytać co chcecie żebym kupił  w sklepie .-powiedział jakiś chłopak tak na oko w wieku 25lat . Chłopcy gdy to usłyszeli napadli na chłopaka jak jakieś zwierzęta.
-A ty coś chcesz ? spytal się mnie chłopak ,gdy już przyjął od tamtych zamówienie .
-Tak . Poproszę cię o 7 paczek haribo . Trochę bananów i marchewek . A i jeszcze 5 butelek frugo . odpowiedziałam mu .
-A !!! Zapomniał bym to do ciebie -powiedział i wręczył mi list .
-Gdy będziesz dawał nam zakupy mogę ci dać odpowiedź ? spytałam się go grzecznie . Przerażam samą siebie .
-Tak .Oczywiście powiedział i wyszedł z domu . Ja od razu pobiegłam na górę przeczytać list . Na kopercie było napisane . "Dla naszej kochanej Wariatki . ".Otworzyłam ostrożnie list i zaczęłam czytać :

Słoneczko !

Wiem że jest ci ciężko .Ale nie zrób nic głupiego . Pamiętaj że jesteśmy blisko . Gdy jest ci smutno zaśpiewaj sobie umbrella. Wiem że ta piosenka kojarzy ci się bardzo miło . Przecież ten dureń Gerard to śpiewał . ( Właśnie dostałem od niego w głowę ) . Piszę ten list ,bo chcę ci coś powiedzieć borzo ważnego . Coś co sądziliśmy że nigdy nie będzie ważne . Chodzi o tę piosenkę .

Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
I'm tired and I /Jestem zmęczona
I want to go to bed  / I chcę iść do łóżka

Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
And then leave me alone / A potem zostaw mnie samą
Don't try to wake me in the morning / Nie próbuj mnie budzić rano
'Cause I will be gone / ponieważ mnie już nie będzie
Don't feel bad for me / Nie czuj się źle przeze mnie
I want you to know / Chcę byś wiedział że
Deep in the cell of my heart /Głęboko w moim sercu
I will feel so glad to go /Będę zadowolona że odchodzę 

Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
I don't want to wake up / Nie chcę już nigdy więcej
On my own anymore / Budzić się sama

Sing to me / Zaśpiewaj mi
Sing to me / Zaśpiewaj mi
I don't want to wake up  / Nie chcę już nigdy więcej
On my own anymore / Budzić się sama

Don't feel bad for me / Nie czuj się źle przeze mnie
I want you to know / Chcę byś wiedział że
Deep in the cell of my heart /Głęboko w moim sercu
I really want to go / Naprawdę chcę odejść

Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu
Sing me to sleep / Śpiewaj mi do snu

There is another world / Tam jest inny świat
There is better world / Tam jest lepszy świat
Well, there must be / Musi być
Well, there must be / Musi być
Well, there must be / Musi być
Well, there must be / Musi być
Well... / Cóż
Bye / Żegnaj
Twoja ulubiona piosenka . Pewnie zastanawiałaś się dlaczego zawsze gdy płaczesz zawsze ci to śpiewamy i wtedy zawsze ci się poprawia humor .To zaczęło się w czerwcu 4 lata temu . Miałaś pojechać gdzieś na miesiąc ,a później przyjechać już do nas do stanów żeby mieszkać z nami . Wróciłaś po dwóch tygodniach . Przygnębiona ,pozbawiona życia . Całkiem inna niż byłaś . Gdy na tej ławce płakałaś . Najpierw zaśpiewałaś tą piosenkę . Wiem bo mi to wszystko opowiedziałaś . Myśląc w stronę słów piosenki sądzę że coś ci się stało tam. Lecz nikt z nas nie wie co . Nikomu nie powiedziała . Zrozumiem jak teraz będziesz na mnie zła .Chcę żeby ci się tam nic nie stało . Bardzo się boję o ciebie .

Twój Jared 

Popłakałam się z powodu tego listu . Nikt nigdy nie napisał mi nic tak równie wzruszającego .Wzięłam drugą kartkę i zaczęłam pisać.


Jared !!!
Kochany ! Oczywiście że się nie gniewam . Dziękuję ci bardzo że mi to napisałeś . Dziękuje ci także że w ogóle napisałeś . Wiem że jesteś ciekawy. Jeszcze nic głupiego nie zrobiłam . Nie wypaliłam także żadnego papierosa . Jest dobrze . Mam pokój z dwoma głupkami . Nawet ich polubiłam .Reszty nie trawię . Jakoś czas leci . Codziennie patrzę na nasze wspólne zdjęcia . 
Tęsknie bardzo
Słoneczko
Zgięłam list na pół i zeszłam na dół .Tam już stał ten chłopak.Podałam mu list ,a on już chciał odchodzić.
-Poczekaj ! Krzyknęłam . Wbiegłam szybko na górę do łazienki i posmarowałam sobie usta szminką .zbiegłam na dół i pocałowałam kartkę żeby został ślad po moich ustach.Szczęśliwa z wyniku mojego pomysłu z uśmiechem udałam się na górę .

"oczami Zayna "
Jezu !!! Muszę zdobyć jakoś tą kartkę. Będę się jarać przez tydzień tym jak jej doskonałe usta dotykają tej kartki . Już zazdroszczę osobie ,która dostanie tą kartkę .

"oczami Harrego"
Trochę dziwnie to wyglądało tą kartkę . Sądzę że dostanie ją jej chłopak Jared !
-----------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli przeczytałaś proszę skomentuj !Dziś trochę ponury rozdział ! Ta piosenka to to.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Zaręczyny





Droga, piękna dziewczyno!
"Więc pewnie już słyszałaś, że się żenię. Dziękuję za Twoje poparcie. Ale muszę coś powiedzieć. Nigdy nie chciałem, abyś myślała, że Cię nie kocham. Proszę Cię. Nie płacz. Hej, głowa do góry! Czemu jesteś smutna? Nie zostawiam cię przecież. Nigdy nie mógłbym. Zajęłaś za dużo w moim sercu. Dlaczego mnie kochasz? Wydaje mi się to głupie, ale cieszę się że mnie kochasz. Tak, znalazłem tą dziewczynę, tą jedyną. Jest cudowna, ale ona nie jest Tobą. Nigdy nie myśl, że zapomnę o Tobie. Znaczysz dla mnie więcej niż jestem w stanie wytłumaczyć. Nie płacz. Proszę. Patrzyłaś jak dorastam i kocham Cię za to, że mnie podtrzymywałaś. Haha, pamiętasz ten czas kiedy … oczywiście, że pamiętasz. Byłaś dokładnie obok mnie. KOCHAM CIĘ. Nie chcę żebyś się teraz denerwowała, przenigdy. Czy wyrażam się jasno? Jesteś piękna. Nie czuj się jakbyś mnie straciła. Nigdzie nie odchodzę. Kocham Cię, aniołku. Tak, żenię się, ale pewnego dnia ty też będziesz. Swoje serce oddasz dla niego. Czuję się z tym dobrze. Łączy nas specjalna miłość, inna. Nigdy nie będzie złamana. Więc następnym razem, kiedy będzie Ci się chciało płakać, po prostu zapamiętaj, nie straciłaś mnie. I nigdy nie stracisz.”~Zayn Malik
popłakałam się na te słowa !! 
One są piękne 

czwartek, 22 sierpnia 2013

Versatile Blogger Award

Regulamin:
1. Podziękować za nominacje osobie, dzięki której zostałaś włączona do gry
2. Pokazać na blogu nagrodę Versatile Blogger Avard
3. Ujawnić 7 faktów dotyczących własnej osoby
4. Nominować 15 blogów, które według nominowanego na to zasługują
5. Poinformować o fakcie nominowania autorów blogów

Za nominację dziękuje z całego mojego seduszka Your Smile




Ok . No to 7 Faktów o mnie .(Oj będzie ciężko mi wymienić .)

1.Od września idę do pierwszej klasy gimnazjum.
2.Mam dwie wspaniałe przyjaciółki . Jedna z nich to Mania . A druga znajduje się pary tysięcy kilometrów od polski . 
3.Odkąd wyrosły mi zęby kocham jeść Marchewki . ( wszystko wina dziadka )
4. Historia mojej rodziny jest pokręcona jak naleśnik . 
5 Kocham śpiewać . ( Nie łącze mojej pasji z przyszłością )
6. Uwielbiam chodzić do kina na bajki .
7.Moim wielkim marzeniem jest wyjechać do Londynu . 

15 nominowanych przeze mnie blogów.

środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział X


                                            "Choć tu !"

"oczami Eweliny"
Dobra czas skończyć się przytulać i zacząć żyć !!!Puściłam Louisa . 
-Dobra chłopaki ja jestem już zmęczona więc idę spać .-Powiedziałam i poszłam do pokoju po piżamę . Następnie władowałam się do łazienki . Następnie położyłam się spać . Po paru minutach poczułam jak materac się ugina pod czyimś ciężarem .Gdy się odwróciłam zobaczyłam Zayna .
-Co ty tu robisz ? spytałam się zaspanym głosem . A już zasypiałam .
-Posuń się przecież mam dziś z tobą spać. powiedział i przesunął mnie na drugi koniec łóżka . Ale on silny .Zignorowałam że się położył . Trudno obiecałam to dotrzymam obietnicy .

Jest środek nocy ,a oczywiście ja musiałam się obudzić . Dobra próbuje zasnąć . Nagle jedna ręka Zayna ląduje na mnie .Mimowolnie się uśmiechnęłam . Po prostu brakuje mi tego jak któryś z chłopaków .Najczęściej Jared . Przychodził do mnie gdy była smutna kładł się obok mnie i właśnie w taki sposób przytulał .

Obudziłam się gdy poczułam że ktoś wstaje z łóżka . Ponieważ już nie zasnę także postanowiłam wstać .Postanowiłam zajrzeć do mojego laptopa poszukać trochę moich wspólnych zdjęć z przyjaciółmi .Nagle trafiłam na zdjęcie .Nigdy nie chciałam wracać do tych czasów . Do czasów spędzonych z nim . Tak strasznie za nim tęsknie. Zaczęłam płakać . Nic na to nie poradzę . Ostatnio często płaczę . Niestety jak nawet zobaczę to zdjęcie za 10 lat i tak będę płakać .
-Louis !!! Choć tu !! wrzeszczę . On zjawia się prawie natychmiast.
-Usiądź na parapecie . Zayn !!! Idź gdzieś !! -krzyczę  . Bo przecież normalnie nie można . Louis i Zayn zrobili wielkie oczy ,ale zrobili to o co ich poprosiłam .
-Chcesz mnie zgwałcić ? zapytał się mnie Louis z śmieszną miną .
-Nie w życiu !!! Po prostu chcę ci coś opowiedzieć .
-No to słucham cię uważnie . powiedział i zamknął się żeby uważnie wsłuchać się w moje słowa .
-Wczoraj powiedziałeś mi swoją tajemnicę i ja też mam zamiar .-Odetchnęłam głęboko ponieważ nikomu wcześniej tego nie opowiadałam .Moi przyjaciele byli wtedy ze mną więc nic nie musiałam im opowiadać.-4 lata temu w wakacje siedziałam i płakałam na ławce .Podszedł do mnie pewien chłopak i zaczął mnie pocieszać .Miał na imię Damian . Bardzo go polubiłam .Po pewnym czasie zapytał czy nie zostałabym jego dziewczyną .Zgodziłam się . Chodziliśmy razem całe 2 miesiące. Pewnego razu jego rodzice kazali mu przyjechać na dwa dni do domu . Oczywiście ciężko było mi się z nim pożegnać . Gdy już widzieliśmy pociąg . Bo tym środkiem transportu postanowił pojechać . Stanął bliżej linii i ... no..-zaczęłam się jąkać i płakać . Nie sądziłam że kiedy kogokolwiek opowiem to komuś . Louis to zauważył i przytulił mnie do siebie ,lecz nadal siedział cicho bo wiedział że w tej chwili potrzebuje ciszy.-Pociąg jechał z taką prędkością ...że..że...
-CIII !!! Nie musisz dokańczać . mówił to powoli .
-Nie ja dam radę ! Wciągnęło go pod tory . Zmarł na miejscu.Zmarł na moich oczach. -Jeszcze bardziej się popłakałam .

"oczami Louisa"
Nie tylko ja się zakochałem i straciłem swoją ukochaną osobę . Tylko u mnie jest zawsze choć 0,00000001 % szans że jeszcze ją spotkam . Mnie to cieszy ,bo mam tę nadzieje . Niestety Ewelina nie ma takiej szansy . Tak strasznie jej współczuje .
---------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że strasznie krótki . Niestety jutro wyjeżdżam na parę dni . Proszę ! Jak czytasz komentuj .
PS. dziś się dowiedziałam że nasz kochany Zayn 18.08 .2013 r. oświadczył się Pierre . Życzę wam szczęścia !!!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Rozdział IX

                                   Kto ją tak mocno zranił ?


"oczami Eweliny"

Dobra . Chyba czas wejść do domu .Zrobiło się trochę zimno . Podeszłam do drzwi i otworzyłam je . Przede mną pojawił się Louis z ręcznikiem w ręku . Podał mi go . Grzecznie podziękowałam i poszłam do pokoju . Weszłam do garderoby wzięłam bieliznę i poszłam do łazienki .Umyłam się w gorącej wodzie żeby trochę się ogrzać . Założyłam bieliznę owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki . W pokoju stali chłopcy . Gdy tylko mnie zuważyli wytrzeszczyli oczy.Zignorowałam to i weszłam do garderoby . Założyłam Ten Komplet ( zimno mi jest ) . Gdy wyszłam od razu poszłam do kuchni . Jak zwykle pusto . Pewnie wszyscy siedzą w salonie . Wyjęłam mikser .Zajrzałam do zamrażarki . Wyjęłam jagody i maliny . Zmiksowałam z cukrem i jogurtem naturalnym i miałam własnego wyrobu jogurt . Nalałam sobie napój do szklanki . Wzięłam szklankę i pojemnik z piciem i poszłam do pokoju .
"oczami Sandry "
Przed chwilą przestał padać deszcz.Przypomniało mi się jak z Eweliną (jeszcze przed jej przemianą ) biegałyśmy po ulicach w czasie deszczu i śmiałyśmy się jak idiotki . Reszta stwierdziła że to dziwnie wygląda ( jakbyśmy o tym nie wiedziały) i nie pójdą z nami .Zawsze Ewelina się cieszyła gdy padało na nią . Ludzie patrzyli się na nią jak dziwaczkę ,a ona szla przez ulice z podniesioną głową do góry z wielkim bananem na twarzy .
Nawet już po zmianie swojego zachowania . Nadal kochała deszcz. Łaziła (najczęściej sama) po ulicy z rozmazanym makijażem na gębie i uśmiechem ,który każdy z nas kocha . Kochamy ten uśmiech dlatego że każdemu z nas przypomina prawdziwą ją .Naszą kochaną Kamilę . Wiemy że mogliśmy zostawić jej to imię . Jednak ona sama chciała je zmienić . Najgorsze jest w tym to że nikt z nas nie wie kto ją tak mocno zranił . Bo nie sądzę że to z powodu tego chłopaka . Nie na pewno nie . On był za miły i za bardzo ją kochał żeby jej coś zrobić .

"oczami Eweliny"

Gdy weszłam do pokoju chłopcy już tam byli i siedzieli na łóżku rozmawiając ze sobą .

-Macie coś zamiar robić ? spytałam się ich z ciekawością  w glosie . Szczerze mówiąc nie mam co robić .
-Nie .odpowiedział mi Zayn . Bardzo mi człowieku pomogłeś !!!
-Ej . Może zagramy w butelkę ? spytał się nas Wesołek .Ja i Zayn pokiwaliśmy głową na tak . Louis poleciał po butelkę ,a ja położyłam moje picie na stoliku i usiadłam obok Zayna . Po 3 sekundach pojawił się Louis z butelką w ręku . Chciałam się złapać mojego wisiorka na szczęście ,ale nie miałam go na szyi .


-Kurwa !!! Nie ma go wrzasnęła . Od razu się podniosłam i pobiegłam do białego pokoju w poszukiwani mojego wisiorka . Przerzuciłam wszystkie moje rzeczy i nigdzie go nie było .Poleciałam do łazienki . Tam go też nie było . Gdzie go do jasnej cholery wcięło ? Ustanęłam na chwile i pomyślałam gdzie go ostatnio widziałam .Przypomniało mi się ostatnio go miałam u tatuażysty ,a potem włożyłam go do mojej walizki . Czyli musi być w garderobie !!!
Pobiegłam tam ile tchu . Zgadzało się . Leżał tam grzecznie . Od razu go zapięłam i wróciłam do chłopców co byli zdziwieni moim zachowanie . No jasne !!! Przecież wrzasnęła po Polsku . Nie dziwne że nic nie rozumieją .


-No to zaczynamy ? powiedziała już po Angielsku . Niech nie poruszają tematu wisiorka . Błagam żeby nie poruszyli .
-Ja kręcę pierwszy powiedział Louis i zakręcił butelką .Udało się nie poruszyli . Wypadło na Zayn'a .
-Prawda - odpowiedział Zayn zanim Louis się go spytał .
-Jesteś prawiczkiem  ?Jeśli tak to dlaczego ? a jak nie to od kiedy ? spytał się go Louis . Na prawdę ? Wypytują się o takie rzeczy ?
-Nie od 3 lat - odpowiedział pewnie siebie . Zayn zakręcił . Wypadło na mnie . O JEZU !!
-Prawda - odpowiedziałam mu niepewnie . Nie chce zadania ,bo będę musiała jeszcze kogoś pocałować lub coś w tym stylu.Niepewnie ? Co się ze mną stało ? Czemu nie jestem dla nich taką bezduszną suką jak dla Justina ?

-Takie samo pytanie jakie mi zadał mi Lui - odpowiedział .
-Czy jestem prawiczkiem ?spytałam się go ze śmiechem .
-Nie . Chodzi mi czy jesteś dziewicą -odpowiedział troszeczkę zawstydzony .
-Tak jestem -odpowiedziałam . Chłopcy zrobili wielkie oczy . Dziewicy nigdy na oczy nie widzieli ?
-A można wiedzieć czemu ? spytał się zdziwiony Zayn .
-Jak miałam 15 lat przyrzekłam sobie że będę do własnego ślubu dziewicą . -odpowiedziałam zgodnie z prawdą . Oni zrobili jeszcze większe oczy . Wkurzają mnie !!!
-No czego się tak gapicie ? spytałam nieźle zdenerwowana .
-Wiesz taka ładna dziewczyna Dziewicą . To rządko się zdarza .I to w jednym z dziewczyną ,która podjęla taką decyzje i jeszcze jej się trzyma . WOW !!! odpowiedział mi . Ładna dziewczyna ? Nie  nie jestem ładna . Jestem przeciętna .

- Dobra teraz ja kręcę  powiedziałam . Nie będą się tak na mnie gapić . Wypadło na Louisa .
-Wyzwanie - odpowiedział .
-Pokaż mi coś czego nikomu nigdy nie pokazywałeś . -odpowiedziałam mu . Nie wiem co mnie podkusiło .

"oczami Louisa"

W co ja się wpakowałem . Pokaże jej . Ufam jej . Nie wiem czemu . Ale cholernie jej ufam . Wstałem i poszedłem do garderoby . Z
jednej półki zwaliłem wszystkie  rzeczy i ukazał mi się zeszyt . Zawołałem Ewelinę ona podeszła  do mnie ,a ja pokazałem jej zeszyt .
-Za pisałem go całego gdy miłość moje życia uciekła -powiedziałem jej . To co ona zrobiła . Po prostu się tego nie spodziewałem .

"oczami Eweliny"

Gdy nasz wesołek mnie zawołał był smutny . Podał mi jakiś zeszyt . To na pewno wina tego zeszytu . Otworzyłam go i u kazały mi się napisy "I Love Her" na każdej stronie . Po tym co mi jeszcze powiedział nie wytrzymałam i go czule przytuliłam .Na pewno kochał tą dziewczynę . Ale on przez coś uciekła . JEZU !!!
Jak ja mu współczuje .

Jeśli przeczytałeś proszę skomentuj .

niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział VIII


                                Zakochaliście się ?


"oczami Zayn'a"
-Co ty do niej masz idioto -wydarłem się na Justina.Co ta dziewczyna jest mu winna .Przecież w niczym nie zawiniła . To że ma do niego takie nastawienie ,a nie inne no to mówi się trudno.
-Nie będzie jakaś dziwaczka się tak do mnie odzywać -odburknął . Myślałem że mu w tej chwili w mordę strzele .
-Jaka dziwaczka ? Człowieku co ty gadasz ? - odpowiedział mu szybko Louis.
-A wy co zakochaliście się w niej ? odpowiedział  szyderczo Justin . Nie no zabiję idiotę .
-Nie!To że bronimy jej nie oznacza że się od razu zakochaliśmy -odparłem mu i wszedłem wściekły po schodach . Kierowałem się do mojego pokoju gdy wszedłem zobaczyłem leżącą na podłodze Ewelinę . On Płacze . To na pewno wszystko wina Justina .Podbiegłem i przytuliłem ją .Usiadłem tak ,aby ona siedziała mi na kolanach.
-Ewelinka co się stało ? zapytałem delikatnie.Jeju do jakiego można stanu doprowadzić jedną ,niczemu nie winną dziewczyną .
-Nic odpowiedziała  mi . Wiedziałem że kłamie . Przecież nikt nie płacze bez powodu .
-Zabije Justin powiedziałem to tak cicho żeby mnie nie słyszała . I tak usłyszała .
-To nie przez niego płacze . Nic ten debil mnie nie obchodzi . Powiedziała to i wytarła sobie ręką oczy.
-No przecież widziałem co zaszło w kuchni . Nie musisz go kryć -odpowiedziałem jej .
-Serio . Mówię prawdę . powiedziała.
-To można wiedzieć czemu płaczesz ? spytałem się jej nie pewnie. Przecież nie jestem jej przyjacielem . Na pewno ma sekrety ,które chce ukryć przed światem.Może akurat się pytam o właśnie taki sekret.
-Przeglądałam zdjęcia moich przyjaciół i przypominałam sobie jak dobrze wtedy się bawiłam odpowiedziała mi szczerze ? Tak sądzę że to była szczera odpowiedź .Wiem co to znaczy być rozdzielonym z przyjaciółmi i wiem jak to cholernie boli więc przytuliłem ją mocniej do siebie i już o nic nie pytałem .

''oczami Louis'a''
zaczęło padać . Idę właśnie zobaczyć co robi moja kochana dwójka. Gdy otworzyłem drzwi zdziwił mnie ten widok . Ewelina siedziała na kolanach Zayn'a ,a on ją obejmował . Coś mnie dziwnie ukuło w serce. Nie to że ona mi się podoba. Po prostu tak cholernie przypomina mi pewną dziewczyną . Jak w tej pozie siedzi to wygląda po prostu identycznie .Nie!!! To mi się na pewno wszystko wydaję .
-O Louis co tam chcesz ? spytała się mnie Ewelina . Ona płakała . Ma rozmazany makijaż.
-Przyszedłem sprawdzić co porabiacie . odparłem .
-Czemu nie siedzisz na dworze ? spytała sie mnie ponownie .
-Leje odparłem . Gdy tylko dziewczyna to usłyszała . Zerwała się na nogi i pobiegła na dół
"oczami Eweliny"
Gdy tylko usłyszałam że pada deszcz wybiegłam jak szalona .Po prostu kocham stać w deszczu .Gdy zajrzałam przez szybę od balkonu zobaczyłam to bardzo lejący deszcz . To tak pięknie wygląda .Od razu wyszłam . Wszyscy patrzyli się na mnie jak na wariatkę .ja się już do tego przyzwyczaiłam ,więc nic sobie z tego nie zrobiłam.
 Wiem że wyglądam wtedy jak mokra kura .E tam trudno!!! W deszczu się cieszę.Jestem szczęśliwa jak nigdy . Mogę pomyśleć w spokoju . No ,bo kto normalny siedzi w deszczu na ławce z wielkim bananem na twarzy . Tylko Ja !!! Popatrzyłam w górę .Woda leciała mi na oczy . A ja nadal nic . Cieszę się . Wiem że to dziwne ,ale co na to poradzę .Ja to uwielbiam .Chłopcy dziwnie się patrzą na mnie z za okna. Niech żałują że nie są na dworze .Dobrze że nie łamię przepisów . Jestem na podwórku . A jak łamię to trudno powiem że źle się poczułam .
Jeśli przeczytałeś ten rozdział proszę skomentuj to wiele dla mnie znaczy .

piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział VII

                                          Zaraz zwariuję

Rozdział natchniony nowym obserwatorem . Dziękuję ci bardzo Tina!
------------------------------------------------------------------------------
"oczami Amandy"
DO CHOLERY JASNEJ !!! zaraz zwariuję . Jak mogli mnie rozdzielić z Eweliną . Z dziewczyną ,która była ze mną zawsze .Nawet jak miałam "problemy zdrowotne" w wieku 15 lat .Wszyscy mnie opuścili tylko nie ona (i oczywiście reszta "zespołu" ale ona najwięcej pomagała ).To jest jedna z dwóch momentów w jej życiu przed wypadkiem ,które pamięta . Ciekawe jest że ona pamięta tylko te bardzo trudne momenty .Z RESZTĄ NIE WAŻNE . Jak mogli nas rozdzielić . Jest 23 . Zaraz zacznie się pierwszy dzień zmagań . Mam nadzieję że nie będzie paliła codziennie . Ona pali tylko jak ktoś ją nieźle wkurwi . Ostatnio było to 2 lata temu . Przez to wydarzenie ona nie jest już taka sama. Jakby to nie miało miejsca była by taka sama jak prawdziwa ona . Jak Kamila .To będzie najdłuższy miesiąc w moim życiu.
"oczami Eweliny"
Wszyscy pożerają mnie wzrokiem.
-Sorry chłopcy ,ale jestem zmęczona . -powiedziałam i poszłam do mojej sypialni.Poszłam do łazienki umyłam się dokładnie i założyłam moją piżamę (bez tych butów ) .Następnie poszłam spać .
"oczami Louisa"
Po tym jak poszła do pokoju my trochę jeszcze się powygłupialiśmy i razem z Zayn'em poszliśmy do pokoju .Gdy weszliśmy Ewelina już smacznie spała . Więc zachowywaliśmy się cicho .Najpierw poszedł się myć ,a następnie ja . Gdy wszedłem z łazienki Zayn już smacznie chrapał więc położyłem się delikatnie obok i poszedłem spać .
"oczami Eweliny"

Dzień 1 w wariatkowie 

Wstałam . Już mi się nie chce  spać . Jest dopiero 8 ,a ja siedzę na parapecie w słuchawkach na uszach . I spoglądam na przepiękny widok za oknem .
Paryż to piękne miasto szkoda że nie mogę w najbliższym czasie go zwiedzić .No ,ale cóż mówi się trudno.
-Hej! usłyszałam czyjś głos. Spojrzałam się na tą osobę . Był to Louis z wielkim bananem na twarzy.Nie wiem jak on może być taki szczęśliwy. Może nie przeżył w swoim krótkim życiu tyle co ja . Tak to chyba to.
-Hej . Odpowiedziałam i zdjęłam słuchawki z uszu.
-Jak się spało? spytałam się go . Jeju coś dziwnego się ze mną dzieje.
-Bardzo dobrze. Masz ochotę na śniadanko ? spytał się mnie chłopak . Głupie pytanie ja zawsze ,ale to zawsze mam ochotę coś przegryźć .
-Tak i to wielką odpowiedziałam mu od razu .
-To się ubierz i choć do kuchni powiedziawszy to skierował się od razu do drzwi i wyszedł na korytarz.Ja cichutko przeszłam przez pokój gdzie jeszcze smacznie spać Zayn i poszłam do garderoby . Ubrałam się w TO .Potem weszłam do wcześniej wspomnianej kuchni gdzie Louis pichcił już coś .
-Co pichcisz ? spytałam się chłopaka
-Naleśniki odpowiedział
-NALEŚNIKI!!!! wydarłam się na cały dom . No cóż ja poradzę że kocham tę potrawę .
-Czego się ktoś tak drze ? spytał się nas zaspany mulat który przed chwilą pojawił się w kuchni .
-To ja sorry. odpowiedziała mu szczerze nie chciałam go budzić . Nie obchodzili mnie inni ta dwójka była najlepsza . WOW !!! Ja na serio ich bardzo polubiłam .
-Coś ty z nią zrobił ? zapytał się Louisa Zayn .
-Absolutnie nic odpowiedział mu Wesołek . To będzie jego przezwisko .
-Słyszałem że ktoś robi Naleśniki  przyszedł do kuchni blondyn . Nie mam pojęcia jak ma na imię i jakoś nie chcę wiedzieć . Louis podał nam wszystko na talerzach ,a ja i blondyn rzuciliśmy się na żarcie . Widzę że nie tylko mi dopisuje apetyt. Następnie do kuchni przyszedł ten z burzą na łbie i ten krótko ścięty . Z tego co wiem brakuje tylko Justina. 
-Czego się drzesz kobieto ? spytał się Justin gdy przyszedł do kuchni .
-A co nie wolno odparłam zgryźliwie .
-Nie nie można . odparł już lekko rozwścieczony chłopak .
-Wypchaj się odpowiedziałam mu po czym włożyłam mój takerz do zmywarki . Już chciałam wyjść gdy ten idiota złapał mnie za nadgarstek . 
-Nie wolno tak do MNIE  mówić odparł, już nieźle zdenerwowany chłopak
-Mogę mówić jak mi się podoba powiedziałam to po czym wyrwałam nadgarstek z jego uścisku i poszłam do salonu .Po przejrzeniu co jest w telewizji stwierdziłam że nic tam nie ma i poszłam do swojego pokoju.Gdy już się tam znalazłam wyjęłam album ze zdjęciami moich przyjaciół.Przypomniały mi się wszystkie wspaniale chwile z nimi związane.

                             retrospekcja

siedzą 3 dziewczyny na plaży . W wodzie tapla się 4 chłopaków. Wszyscy są szczęśliwi uśmiechnięci ,bo tydzień temu jedna z dziewczyn wyszła ze szpitala . Nagle dziewczyna o brązowych włosach wstaje z leżaka i podchodzi do jednego chłopaka.
-Mam pewną propozycję ? mówi
-O co ci chodzi Ewelina ? pyta się jej zaskoczony chłopak w czarnych włosach sięgających do ramion.
-Urządźmy sobie WOJNĘ !!! ostatnie słowo dziewczyna wykrzykuje i rzuca w chłopaka mokrym piachem .Chłopak nie chcąc być jej dłużnym też zaczyna w nią rzucać .Potem wszyscy się już bawią w mokrym piachu .

                                koniec retrospekcji 


Przy każdym zdjęciu się zatrzymywałam . Głaskałam zdjęcie i przypominałam sobie kiedy to wszystko było zrobione. Przypominałam sobie jak bardzo się zmieniłam .
Myślałam jak by wyglądało moje życie gdybym się nie zmieniła . Gdybym była dawną Eweliną . Teraz pewnie nie miałabym lub prawie nie utrzymywała  kontaktu z przyjaciółmi którzy opiekują się mną .Ale pewnie miałabym jakiegoś chłopaka który możliwe że rzucił by mnie po pół roku. Przyjaciele są zaledwie 15 min . samochodem drogi stąd . A mi przez cały miesiąc nie wolno zamienić z nimi nawet jednego słowa . To boli to tak cholernie boli .
Płaczę . To wszystko doprowadziło mnie do płaczu .Na pewno teraz jak by wiedzieli że płaczę nie byli by zadowoleni . Ja też nie jestem . Przy nich potrafię być silna jak skała . A od wczoraj nie ma ich ze mną i jest mi tak cholernie ciężko .
------------------------------------------------------------------
-----------------------------
Przepraszam że mogą być błędy ,ale tak się to kończy gdy pisze się rozdział o północy .