piątek, 19 lipca 2013

Rozdział VI


                                             Zabawa


"oczami Zayn'a"
Fajna ta Ewelina . Przypadła mi do gustu. Jest taka zawzięta i pewna siebie.A dla przyjaciół jak potulny baranek . Ma wiele twarzy . Może nas jeszcze zadziwić . Jest miła ,a zarazem wkurzająca . Widać że ona sama nie wie co się z nią dzieje . Dobra koniec rozmyślania o niej . Trzeba się rozpakować . Louis już się rozpakowuje i co chwile zerka w stronę pokoju naszej nowej współlokatorki . Zabujał się czy co ?
- Zayn , Louis chodźcie natychmiast do salonu !!!!!!! wrzeszczał na cały głos Harry . Jeju jaki on potrafi być wkurzający .
-Już idziemy !!!! krzyknął Louis i zaczął posłusznie schodzić na dół . Jacie jaki on posłuszny . Jeszcze na sekundę zerknąłem na Ewelinę ,która nadal leżała bez czynnie na łóżku i zszedłem na dół .
-No to co gramy dziś w butelkę no bo przecież Simon kazał nam się zintegrować  - spytał się wszystkich Harry .Wszyscy ochoczo pokiwali głowami .
-A może zaprosić by Ewelinę ? przecież ona też mieszka w tym domu - spytałem się ich , Oni tylko popatrzyli się na mnie jak na przygłupa . No ,ale ja chcę być tylko miły .
-Nie sądzę że się zgodzi ,ale zawsze można ją zapytać. -odezwał się Niall .
-To ja odę się ją zapytać - powiedziałem to i skierowałem się do pokoju . usłyszałem jeszcze jak chłopcy gadali że ona mnie zauroczyła. Chyba coś im się we łbach poprzewracało .
"oczami Eweliny"
Gdy tamci wyszli zaczęłam rozpakowywać swoje rzeczy do garderoby i innych półek . Nagle do pokoju wparował Zayn .
-Serdecznie zapraszamy cię na grę w butelkę - powiedział do mnie chłopak .
-Nie dzięki - odpowiedziałam mu ochle . Nie miałam ochoty nigdzie iść .
-I tak pójdziesz - powiedział . Ja popatrzyłam na niego jak na idiotę . On tylko wzruszył ramionami i przerzucił mnie przez ramię . Zaczęłam się szarpać ,ale to nic nie dawało .
"oczami Louisa"
-Zayn puszczaj !!!!!! Kretynie mówię coś masz mnie natychmiast postawić na ziemi !!!!!! - wrzeszczała na cały głos Ewelina . Po minucie zobaczyliśmy Zayna i tyłek Eweliny na jego ramieniu schodzących ze schodów. Muszę przyznać że ma zgrabny tyłek .  O czym  ja myślę . Ogarnij się . Gdy Zayn już stał obok mnie nachylił się i zrzucił wściekłą dziewczynę na podłogę ,a następnie usiadł po jej drugiej stronie. Jeju jak się naburmusza jest prawie identyczna jak .... Zresztą nie ważne .
-Po co mnie tu ściągnęliście przygłupy - odezwała się do nas nie przyjemnie .
-Ponieważ Simon kazał nam się integrować postanowiliśmy zagrać w butelkę - odezwał się Harry
-Nie możecie pośpiewać lub potańczyć - odezwała się
-Aż tak lubisz nasze głosy i ciała - odezwał się Justin
-Nie idioto . Ja po prostu uwielbiam się nabijać z ludzi . -odpowiedziała mu ostro .
-Chłopcy myślę że możemy tańczyć - odezwałem się . Ewelina uśmiechnęła się w moją stronę dziękując mi że zgadza się na jej propozycję . Ona jest inna . Raz potrafi mnie zawstydzić ,a następnym działa na mnie tak że jestem dużo odważniejszy .Chłopcy tylko pokiwali głowami na zgodę.
-No to czas zacząć zabawę - krzyknął Niall i wszyscy zaczęli sprzątać meble żeby na środku było dużo miejsca na taniec .
"oczami Eweliny"
O cholera ,ależ się wpakowałam . Nie lubię tańczyć publicznie ,a teraz jest bardzo prawdopodobne że będę musiała . No ok. Trudno .
- To kto pierwszy zatańczy -spytał się brunet w bluzce w kratkę .
-Ja - powiedział Justin (znam go dlatego że moi chłopcy się z niego nabijali ) i zaczął tańczy hip hop . Nie mój styl ,ale dobry jest w tym co robi . Skończył wszyscy zaczęli klaskać . Następnie był Zayn . Też tańczył hip hop lecz mniej kontrowersyjnie . Nie wiem czemu lecz nie mogłam oderwać od niego oczu . Chyba to zauważył bo uśmiechnął się do mnie . Po jego występie powiedziałam że muszę się przebrać i wbiegłam po schodach na górę . Zaczęłam wyrzucać rzeczy z szafy . Jest znalazłam mój strój do tańca. Zaczęłam się przebierać i schodzić na dół .
"oczami Zayna"
wszyscy skupiliśmy się na występie Louisa że nawet nie zauważyliśmy że Ewelina już wróciła .
-Teraz moja kolej - powiedziała Ewelina i wszyscy zwrócili wzrok w jej stronę .Stanęła na środku . Zaczęła swój taniec pełen sexsapilu . Wyginała swoje ciało we wszystkie strony . Zauważyłem że wszyscy się podniecili . Łącznie ze mną .Tańczyła z pasją . Normalnie nie można było oderwać od niego wzroku . Nawet Louis co nigdy nie mógł się skupić na żadnej dziewczynie .Teraz patrzył na nią jak na pożywienie . Nawet nie mrugał . Jej ciało było idealne. Dlaczego ona ukrywa to pod bardzo luźnymi ubraniami . Przecież każda dziewczyna marzy o takim ciele . Najpierw tańczyła delikatnie .Później weszła w mocniejsze klimaty . Cały czas miała zamknięte oczy . Wczuwała się w muzykę . Nikt nie mógł nawet zamrugać .Później znów weszła w delikatne klimaty . To było coś w stylu cheerlraders . Zrobiła pełny szpagat . Zakręciła się parę razy wokół własnej osi i wyciągnęła nogę aż do głowy. Jeju . Wow . Cały czas ktoś wypowiadał te słowa. Na koniec zakończyła skokiem szpagatowym . Idealnie wykonanym . Jak już stanęła . Dyszała jakby urodziła ,ale uśmiechała się od ucha do ucha .Wszyscy zaczęliśmy klaskać jak szaleni . Ona tylko się ukłoniła .

czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział V


                            Zaraz oczy wyjdą mi z oczodołu



"oczami Eweliny"
Gdy usiadłam już w tym głupim vanie .Włożyłam słuchawki do uszu i puściłam moją ulubioną piosenkę .Po jakiś 15 min . jazdy samochód się zatrzymał .Ślamazarnie wyszłam z samochodu i pokazał mi się piękny dom.

Pośpiesznie weszłam do tego pięknego domu . I mnie zatkało . Salon był przestronny . Wszystko było pięknie ułożone.
 Kuchnia też była przepiękna . Były dwa salony . Wszystko było ciekawie ustawione . Zrobiło to na mnie wielkie wrażenie . Po prostu pomieszczenia były bardzo w moim stylu . Za zakrętem były schody na górę . Z kuchni wyszedł Simon .Wytłumaczył nam wszystko jak ma wyglądać . Kazał nam dziś spędzić razem wieczór . Ta już to widzę jak siedzę z tymi przygłupami rozmawiając o moim życiu .Po tej jakże wciągającej rozmowie z Simonem . Wszyscy poszliśmy na górę . Zamurowało mnie na jednych drzwiach było moje imię i .... Jeszcze dwóch z tych przygłupów czyli Zayna i Louisa . Nie kojarzę ,którzy to są ,ale i tak to są przygłupy. Westchnęłam wściekła i otworzyłam drzwi . Zaraz za mną przyszli ci dwaj z którymi mam dzielić pokój .

                                                                           
Na przeciw łóżka znajdowały się całkiem przezroczyste rozsuwane drzwi ,a za drzwiami znajdował się drugi pokój tylko że już w kolorze białym . Po prawej stronie łóżka w zielonym pokoju  znajdowały się dwie sztuki drzwi . Od razu się skrzywiłam . Nie ważne co się tam znajdowało i tak będę musiała to dzielić z dwoma osobnikami płci brzydkiej ,którzy teraz patrzą się na mnie jak ciele w malowane wrota. Jakby nigdy nie widzieli osoby podziwiającej pokój . Ale powróćmy do tych drzwi za jednymi znajdowałam się przepiękna łazienka .Choć wiem że w takim dziewczęcym stylu to i tak przypadłam mi di gustu.
 Choć nie wyglądam na dziewczynę ,którą takie klimaty pociągają ,bo nie oszukujmy się dziewczyna wredna dla ludzi , wiecznie ubrana na czarno , z mocnym makijażem nie wygląda na taką . Ale coś zostało mi z przed tego wypadku. Podobno wtedy byłam delikatna i miła dla wszystkich . Ludzie którzy znali mnie przed wypadkiem i ostatnio mnie widzieli mówią że jestem całkiem inną osobom . Gdy moi współlokatorzy zobaczyli łazienkę . Po prosty byli zdziwieni że mają jak to oni powiedzieli "tak dziewczyńską łazienkę" . Wyszliśmy z tej cudownej łazienki i otworzyliśmy drugie drzwi .Po prostu zaniemówiłam . Od zawsze chciałam mieć garderobę i nie sądziłam że kiedyś ją  będ
ę mięć .Co prawda moi chłopcy mają kupę pieniędzy ,ale wszyscy stwierdziliśmy że lepiej będzie jak będziemy żyć jak zwykli Amerykanie. Dobra muszę przełamać moją dumę i odezwać się do tych pacanów ,którzy nie odrywają ode mnie wzroku . Gdybym była wstydliwa już bym miała policzki czerwone jak burak ,ale oni mają pecha bo nie przeszkadza mi to .
-Dobra ludziska !!! -zwróciłam się do nich i zwróciłam  wzrok w ich stronę . -Gdzie wy śpicie a gdzie ja ?
-Jak to śpicie - spytał się mnie mulat .Muszę przyznać że wygląda na Bad Boy'a czym mnie zaintrygował ponieważ przyjaźni się z takimi lalusiam jak reszta naszego domu.
-No jest nas trójka . Są dwa pokoje . Więc dwójka musi spać razem ,a jedna sama. Z czego ja nie mam zamiaru spać z żadnym z was więc wy śpicie razem . Więc który bierzecie pokój ? - spytałam ponownie
-A co jak ja do cholery nie mam zamiaru z nim spać - znów odezwał się mulat wskazując na chłopaka w bluzce w paski . Uśmiechając się przy tym szyderczo . Już polubiłam tego chłopaka .
-Wiesz !!! Gówno mnie to obchodzi ,bo ja nie mam zamiaru dzielić łóżka z żadnym półnagim facetem . !!
mówiąc to także uśmiechnęłam się szyderczo.
-Dlaczego półnagim ? - wreszcie odezwał się chłopak w paski.
-Myślisz że nie spałam z żadnych chłopakiem w łóżku ? spytałam się go i zaraz kontynuowałam -Każdy normalny chłopak w lato śpi w samych gaciach bez koszulki .Po wypowiedzeniu tego na moją twarz znów wstąpił chytry uśmieszek . Paskowaty tylko się zawstydził . Mulat popatrzył na nie go ,a potem na mnie .
-Zayn jestem - powiedział do mnie mulat wyciągając w moją stronę rękę.
-Ewelina - powiedziałam ściskając jego rękę . Czyli Paskowaty to musi być Louis pomyślałam . Chyba nie przekręciłam jego imienia .
-Zróbmy tak - powiedział Zayn . Szybko się uczę . Spojrzałam na niego z zaciekawieniem . - Pierwszej nocy ja śpię z Louim , Drugiej ty ze mną , a trzeciej ty z Louisem . -powiedział . Widziałam że temu drugiemu się to podoba ,ale boi się tego powiedzieć na głos . Czego on się boi ? Czyżby mnie ?
- To jak ? odezwał się Louis . Zapamiętałam . JEJA.
-No dobra . Ale pod jednym warunkiem .-powiedziałam Chłopcy spojrzeli się na mnie pytająco . - Ja nie ruszam się z łóżka . Zajmuję biały pokój ,gdy wasza kolej spać ze mną .Wy przychodzicie do mnie ,a nie na odwrót.- powiedziałam spokojnie .
-No dobra -powiedzieli razem
 -Idę odpocząć po podróży - powiedziałam i weszłam do mojego pokoiku nie zamykając drzwiczek ,bo i tak widzą co robię i walnęłam się łóżko  .
-Dlaczego ja jestem taka miła dla nich ? Może dlatego że będę z nimi dzieliła pokój .Zaczęłam się zastanawiać
--------------------------------------------------------------------------------------
No to mamy następny rozdział.

wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział IV

                                 Kochanie wszystko dobrze ?



"Oczami Eweliny"
Pierwsze co ujrzałam po otworzeniu oczu to zmartwione twarze moich przyjaciół . Gdy zobaczyli że się ocknęłam od razu mnie przytulili . Dziękowałam Bogu za takich przyjaciół .

"Oczami Harrego"
Zdziwiło mnie że ta dziewczyna zemdlała . Potem nagle jak na zawołanie jej przyjaciele podlecieli do niej ze zmartwionymi twarzami . Widać że zależy im na niej . Najbardziej zdenerwowany był Jared ( poznałem go jakieś 2 lata temu na gali ) . Kiedy ona się ocknęła wszyscy zaczęli ją przytulać i z ust Jared wypłynęły takie słowa "Kochanie wszystko dobrze ?" . Zdziwiły mnie te słowa. Gdyż ta dwójka w ogóle do siebie nie pasuje.Ona nic nie odpowiedziała tylko wtuliła się w tors Franka co mnie jeszcze bardziej zdziwiło . Jared w ogóle się tym nie przejął tylko zaczął ją głaskać po włosach ,a reszta coś do niej szeptała.

"oczami Eweliny"
Wszyscy zaczęli mi mówić że wszystko będzie dobrze . Chciałam w to wierzyć nagle Gerard zerwał się z miejsca i poszedł do łazienki przy okazji zgarniając tam moją "grupę ". Zaraz pewnie zaczną się wrzaski . Jak zamknęły się drzwi Jared wstał z miejsca i poszedł do tej samej łazienki .

"oczami Gerarda"
Po przyjściu Jared zacząłem mój monolog .
-Słuchajcie przygłupy . Jeśli zranicie lub nawet spróbujecie skrzywdzić Ewelinkę pożałujecie .powiedziałem
-Ona jest moim i reszty oczkiem w głowie więc możecie tego srogo pożałować -dopowiedział Jared
-Zrozumieliście -powiedzieliśmy razem . Oni tylko pokiwali głowami na tak i wyszli z łazienki .

"oczami Amady "
Ewelinka dostała klucz do domu gdzie ona i jej "grupa" miała mieszkać . Zaraz po tym wyszli chłopcy z łazienki . Dziwne !!! Tym razem obyło się bez wrzasków .Wszyscy wyściskaliśmy Ewelinkę . Ona wzięła swoje walizki i zaczęła iść w stronę drzwi . Nagle zadała pytanie :
-Amanda masz może pożyczyć papierosy ? Myślałam że mi wyjdą oczy z orbit . ONA I PALENIE ?
-Od kiedy palisz ? spytał się jej Gerard ,bo ja nie dałam wykrztusić z siebie ani jednego słowa .
-Od dziś . To co masz te papierosy ? spytała się mnie ponownie . Ja podeszłam do niej podałam jej te pieprzone papierosy i powiedziałam na ucho .
-Proszę nie pal . Nie marnuj sobie tak życia jak ja .
-Mam zamiar wypalić maksymalnie dwa w ciągu miesiąca . Przecież wiesz że ostatnio sięgnęłam po papierosa 2 lata temu gdy byłam mega "zdenerwowana" (słowo użyte w lekkim stopniu ) . A coś się zapowiada że będą wielkie kłótnie . odpowiedziała mi . Ja tylko uśmiechnęłam się lekko w jej stronę .Następnie ona wsiadła do jakiegoś czarnego wana i odjechała . Ja od razu poleciałam do Gerarda . Razem weszliśmy po schodach i zauważyliśmy tabliczkę z naszymi imionami na drzwiach . Od razu tam weszliśmy ukazał nam się taki widok .

Obok były dwie sztuki drzwi w jednych znajdowała się łazienka ,a w drugich garderoba .




"Oczami Marcina"
Mój i Sandry pokój  ,łazienka i garderoba wygląda tak.

"Oczami Frank'a"
Mój i Jarda pokój . Kocham tego człowieka jak brata . No ,ale żeby dzielić z nim łóżko . Dobra nie ważne nasze pomieszczenia wyglądały tak :











----------------------------------------------------------------------------------------------
Nie dodam jak wygląda pokój Ed'a



Rozdział III

                                            Śpiew



"oczami Jareda"
-No to całe 48 godzin jazdy przed nami . powiedziałem tuż po wyruszeniu w drogę .
-Nie mogliśmy polecieć samolotem - pytała się mnie Ewelinka
-Tak się bardziej zintegrujemy - odpowiedział Gerard
-Nie macie dość mnie !!! No przecież spędzamy ze sobą prawie 24 na dobę - spytała się Ewelina
-Kochanie !!! przecież jesteś naszą przyjaciółką !!! Kochamy cię taką jaka jesteś i nie gadaj mi teraz głupot !!! Rozluźnij się i baw się tą podróżą bo przecież uwielbiasz jeździć samochodem.-odpowiedział Marcin
-No dobra niech wam będzie odpowiedziała i włożyła słuchawki do uszu . Po prostu kocham tą dziewczynę ,ale w tym momencie można ją udusić.
"5 godzin później"
-czas na łazienkę -wrzasnąłem na cały głos żeby przekrzyczeć muzykę która leciała z Eweliny słuchawek .
-No dobrze słyszę !!!! Nie musisz się tak drzeć !!! -nakrzyczała na mnie i wyszła z naburmuszoną miną z samochodu . Co do jasnej ciasnej jej jest . Nigdy nie miała takich humorków .Muszę z nią pogadać.
-Ewelina !!! Ewelina !!! wrzeszczałem
-Co chcesz ? spytała się mnie oschle.Przytuliłem ją
-Kochanie co się dzieje ?Jesteś taka podenerwowana . Ktoś cię skrzywdził ??? spytałem zmartwiony
-Nic skłamała
-No przecież widzę że coś jest nie tak powiedziałem spokojnie żeby jej nie zdenerwować
-Boje się !!! odpowiedziała ze łzami w oczach
-Ale czego ? spytałem zaciekawiony
-Że po tym programie nic nie będzie takie samo -odpowiedziała mi
-Kochanie powiedziałem i podniosłem jej podbródek tak żeby popatrzyła na mnie tymi swoimi zapłakanymi oczętami .-Nic się nie zmieni. Wszystko będzie takie samo .Co się zdarzy w Paryżu zostanie w Paryżu . odpowiedziałem jej .
-Dziękuje odpowiedziała
-Nie ma za co . A teraz choć do samochodu bo tamci się niecierpliwią powiedziałem i pociągnąłem Ewelinkę za mną .
"12 godzin później" "oczami Eweliny"
sing it out ;
Boy,they're gonna sell what tomorrow means
Sing it out;
Girl,before they kill what tomorrow brings.

You're got to make a choice
If the music drowns you out
And raise your voice every single time
They try shut your mouth
-zaczęli się wszyscy drzeć . Co chwile mnie szturchając żebym zaczęła z nimi śpiewać. Niestety mają problem . Bo ja nie lubię i nie umiem śpiewać .
-Oj no weź !! przecież lubisz śpiewać !!! powiedziała Amanda
-Nie , nie lubię powiedziałam
-Nie gadaj głupot powiedziała Sandra
-Nie lubię i koniec powiedziałam i włożyłam słuchawki w uszy żeby po pięciu minutach zasnąć .
"dzień później"
-Wreszcie dojechaliśmy krzyknęła Sandra i wszyscy jak na zawołanie rzucili się na drzwi . Skończyło się to tym że wszyscy wylądowaliśmy na chodniku . Potem zaczęliśmy się śmiać jak przygłupy .Chłopcy "wyszli " z tej gigantycznej kanapki i poszli wziąć nasze walizki . Stanęliśmy przed średniej wielkości domem .Pierwsze co przyszło mi na myśl to było "WOW".Szybko zaczęliśmy się zbierać i biec w stronę drzwi .pierwsze co ujrzeliśmy to ten piękny widok.
A na kanapie działo się to :

Obok nich stali :
Pierwsza myśl jaka mi przyszłam w tej chwili to było "czemu oni ?". Wszyscy mi nie pasowali prócz Ed'a . Bardzo mi się podoba jego twórczość . W tej samej chwili z kuchni wyszedł Simon Cowell który jest prezenterem programu . -Witam wszystkich w programie "pokarz że jesteś silny" . Widzę że już wszyscy dotarli . Najpierw podzielimy was na grupy . W pierwszej grupie będą : Amanda , Gerard , Sandra , Marcin , Frank i .... Ed . Reszta w drugiej .Gdy to usłyszałam myślałam że zwariuje  . Wszyscy moi przyjaciele zrobili wielkie oczy łącznie ze mną . 
-Dlaczego Ewelina musi być w innej grupie  ?!!! spytał zdenerwowany Jared .
-Bo to ma być wyzwanie ,a nie wasze zwykłe życie -odpowiedział spokojnie Simon. -A pierwszym zadaniem będzie spędzić cały miesiąc ze swoją grupą w ogóle nie wychodząc z domu i nie rozmawiając z drużyną przeciwną . Nie wytrzymałam i zemdlałam .
---------------------------------------------------------------------------------------
Bohater drugoplanowy Simon Cowell
Prowadzi program w którym biorą udział nasi Bohaterowie .

czwartek, 11 lipca 2013

Rozdział II

                                            

                                    "Do końca cię pogrzało ?"


"oczami Eweliny"
Z rana usłyszałam budzik . Leniwie wstałam z mojego łóżeczka . Poszłam do łazienki ogarnąć się ( czytaj : wylać sobie zimną wodę na twarz.).Następnie poszłam budzić resztę . Wiem że zaraz dostanę ochrzan od nich ,ale sami powiedzieli że musimy o 8 wstać żeby dojechać na miejsce na czas.Najpierw weszłam do sypialni Jareda . Usiadłam na jego łóżku szepnęłam mu do ucha "wstajemy słoneczko" i pocałowałam go w policzek . Każdy lubi miłe pobudki . Od razu wstał i uśmiechnął się do mnie przyjaźnie . Następnie poszłam do naszych śpiochów. Wiedziałam że będzie ciężko . Od razu po wejściu wrzasnęłam :
- Wstajemy śpioch !!!! a ten gest dostałam w zamian . (spójrz na zdjęcie )
Oczywiście Gerarda i Amandy po ludzku nie obudzisz . Więc wskoczyłam na ich łóżko i zaczęłam skakać po nim jak małe dziecko .
-Do cholery do końca cię pogrzało ?!! wrzasnął Gerard 
-wstajemy moje śpioszki - powiedziałam i dałam im po buziaku w policzek . Oni się na ten gest uśmiechnęli i wyszli z wyrka . Potem udałam się do pokoju następnej naszej pary .
-Kochani nowy dzień wstał !!!! Trzeba się nim nacieszyć póki nie zajdzie słoneczko !!! mówiłam tak do ich uszu po położeniu się między nimi . Oni dali mi po całusie w oba policzki i poszli się przyszykować . Ja leniwie wstałam i poszłam do Fran'kiego pokoju . 
-Wstajemy ,wstajemy mój mały leniu !!!! wrzeszczałam na cały głos skacząc po jego łóżku. 
-Nie. Dziś nigdzie nie idę - powiedział to i zwalił mnie z łóżka . Pod wpływem nerwów rozsunęłam szybko jego żaluzje i uciekłam do swojego pokoju ubrać się ,bo nadal chodziłam w piżamie . Założyłam Ten strój . Gdy zeszłam na dół wszyscy już siedzieli w kuchni i coś robili . Przy kuchence stał Gerard ,bo to dziś była jego kolej gotowania . Wszyscy byli uśmiechnięci oprócz Frank'a . Wiedziała że to przez moją pobudkę więc podeszłam do niego i powiedziałam 
-Przepraszam kochanie !!! Nie chciałam - Powiedziała  do niego słodko . On tylko popatrzył na moją mine w stylu "bardzo przepraszam w stylu dziecięcym " i powiedział 
-Na ciebie nie da się długo fochać .Od razu się do mnie uśmiechnął  ,a na stół trafiły kanapki ala "Nie chcę robić śniadania ,ale mnie zmusili  "Wszyscy zjedli tyle ile potrzebowali i poszli do końca się spakować i ubrać ,bo wszyscy (prócz mnie ) byli w piżamach .
"Pięć godzin później "
-Ewelina pośpiesz się !!! wszyscy wrzeszczeli na mnie z dołu .Ostatni raz obejrzałam mój już pusty pokój . Jeszcze na koniec szepnęłam . 
-Żegnaj . I wyszłam z niego na korytarz . Wszystko ostatni raz dotykając powolnym krokiem schodziłam na dół tam już wszyscy na mnie czekali . Amanda była ubrana  TAK .Sandra  w TO . A chłopcy tak :Gerard  Jared  Frank i Marcina . Podałam chłopakom moje walizki . Oni od razu wzięli się do pracy -zanoszenie wszystkich walizek do samochodu .
-Zobaczysz odnajdziemy się w Paryżu !!! A potem wrócimy do Nowego Jorku wynajmiemy jakieś mieszkanie lub kupimy nowy dom i będzie wszystko tak jak dawniej . - powiedziałam do mnie Sandra . 
- A jeśli po tym programie już nic nie będzie tak jak dawniej ? - spytałam się jej 
- To będzie inaczej !!! Nie  bój się na pewno wszystko wróci na te same tory - wtrąciłam się Amanda . Dziewczyny wyszły ,bo wiedziały że w tym momencie wolę być sama. Spojrzałam na wszystko jeszcze raz pożegnałam się z domkiem i zamknęłam drzwi na klucz  . Przed domem stał już nowy właściciel . Oddałam mu klucze i wsiadłam do wana .
-Podróż do miasta miłości czas zacząć - wrzasnął Gerard który siedział przed kierownicą i ruszyl z piskiem opon 
-------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba nowy rozdział ? Od teraz nie będę wkejać linkow do ubrań chłopców tylko je opisywać .

poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział I


                                        Co się tutaj dzieje ?

Bieżący rok


"oczami Eweliny"
-widział ktoś do cholery te moje shorty ??!! krzyczałam na cały dom ,bo podczas pakowania naszych rzeczy do walizek wszystko może być wszędzie .Ostatnio znalazłam lakier do włosów w lodówce . Nie mam pojęcia kto go tam wsadził ,ale to na pewno któryś z naszych idiotów .
-No widział ktoś ??!! wrzeszczę  ,bo biegam po domu w samych gaciach ,a za 15 min. jestem umówiona  u "kosmetyczki".
-Ewelina czemu twoje spodnie są w mojej szafce na bieliznę ?? - krzyczał Gerard . Od razu tam pobiegłam . Oczywiście ,była to moja zguba.Pocałowałam Gerarda w policzek za znalezienie mojej zguby i pobiegłam do swojego pokoju wziąć jeszcze mój telefon. Założyłam spodnie . Mój komplet wyglądał TAK .
-hej młoda podwieść cię ? zapytał się Jared
-No jasne że tak .Jeszcze się pytasz !!! odpowiedziałam i szybko pobiegliśmy do samochodu.
-To gdzie cię podwieść ? spytał się mnie gdy już zapieliśmy pasy.
-Do kosmetyczki . Tej co zwykle odparłam szybko . Jared odpalił silnik i ruszył z piskiem opon ( on uwielbia szybką jazdę ) . Gdy już przybyliśmy pod zakład "kosmetyczki" pocałowałam Jareda w policzek i wysiadłam z samochodu. Na przeciw mnie była mały zakład kosmetyczki . Udawałam że do niego wchodzę. Gdy już Jared odjechał zamiast pójść na wprost mnie przeszłam przez ulicę do studia tatuaży. Po prost chcę żeby moi przyjaciele nie wiedzieli że robię sobie tatuaż . Dziś miałam sobie go wreszcie zrobić . Tatuażysta pracował 1,5 godziny i wyszedł mu przepiękny tatuaż na plecach.



( jest w takim miejscu że nikt nie powinien zauważyć dopóki nie będę paradować w staniku .)
Bardzo podziękowałam za ten cudny tatuaż i wyszłam z salonu. Może kiedyś zdecyduje się na tatuaż na nadgarstku . Najbardziej mi się takie podobają ale takiego nie ukryję przed przyjaciółmi .Zamówiłam taksówkę i pojechałam nią do domu .
-co się tutaj dzieje ? wrzasnęłam na cały głos ,bo to co zobaczyłam było przerażające .Wszędzie leżały ubrania . 
-Pakujemy się !!! odpowiedziała mi Amanda . Przekręciłam tylko oczami i poszłam do pokoju się pakować . U mnie jak zwykle pieprznik wszędzie ,ale tylko tak mogę coś tam znaleźć . 

Cztery godziny później

Dobra wszystko już dopakowane teraz tylko położyć się spać żeby bardzo rano trzeba wstać . 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Dobra pierwszy rozdział już za nami. Mam nadzieję że was nie zanudziłam na śmierć . Proszę komentujcie  i do następnego . :)

środa, 3 lipca 2013

Prolog

Cztery lata wcześniej
-Co z nią panie doktorze ? spytał się ze łzami w oczach Jared
-Nie ma poważnych uszczerbków na zdrowiu lecz straciła pamięć i możliwe że nigdy jej nie odzyska . odpowiedział prawie bez przejęcia lekarz. Dziewczyny nie wytrzymały  i zaczęły płakać . Chłopcy próbowali je uspokoić lecz na marne. Lekarz chciał już odejść ,ale zatrzymał go Gerard .
-Panie doktorze czy mógł by pan powiedzieć jej że ma na imię Ewelina ? zapytał go Gerard.
-A dlaczego mam jej nie mówić że naprawdę ma na imię Kamila . Przecież tak jest napisane w urzędzie – spytał zdziwiony lekarz.
-Gdy zdarzył się ten wypadek ona podążała do urzędu właśnie żeby zmienić swoje imię –odpowiedział mu Frank.
-My zaraz pójdziemy do tego urzędu żeby zmienić jej imię –wtrącił się do wypowiedzi Marcin.
-Ale co się takiego stało żeby zmieniać jej imię -spytał lekarz.
-Ostatnio w jej życiu pojawili się pewni  ludzie . Po prostu chciała żeby ci ludzie jej nie poznali .odpowiedział Jared
-No dobrze zgadzam się powiem jej że nazywa się Ewelina. 
-----------------------------------------------------------------------------
Rozdział postanowiłam dodać wcześniej dlatego że w te wakacje praktycznie nie mam co robić .Komentarze mile widziany i do następnego rozdziału.

Bohaterowie





Ewelina Malinowska lat 20 - naturalna brunetka . Jej zachowanie nie jest jednoznaczne. Dla przyjaciół jest miła ,a dla nie znajomych jest wredna. Jest taka od 16 roku życia gdy miała ciąg nieprzyjemnych zdarzeń . Ma wielki problemy w życiu . Jej przyjaciele to : Amanda , Sandra , Marcin , Gerard , Frank’i i Jared . Nie ma chłopaka . Z dziewczynami i Marcinem przyjaźni się od 13 lat . Z resztą od 5 lat.

Amanda Walczak lat 20 – Nie miła i złośliwa dla nieznajomych . Dla osób jej bliskim jest miła i pomocna . Stara się z całych sił pomóc Ewelinie . Jej przyjaciółmi są : Ewelina , Sandra , Marcin ,Frank’i , Greard i Jared . Ma od 3 lat chłopaka Gerarda .Z dziewczynami i Marcinem przyjaźni się 13 lat . Z resztą 7 lat.









Sandra Pietrzak lat 20 – Miła i uprzejma dla wszystkich .Wszystko ją potrafi rozbawić . W tej przyjaźni ona jest najweselsza. Kiedyś była jeszcze Ewelina lecz 4 lata temu wszystko się zmieniło . Stara się z całych sił pomóc Ewelinie. Jej przyjaciółmi są : Amanda , Ewelina , Marcin, Gerard , Jared i Frank . Przyjaciółmi od 13 lat u niej są : Amanda , Ewelina , Marcin ,a reszta od 6 lat .Jej chłopakiem jest Marcin . Są razem 2 lata .


Marcin Król lat 20 –Roześmiany i uśmiechnięty . Jest miły dla wszystkich oprócz dla  tych którzy skrzywdzili jego przyjaciół  . Stara się z całych sił pomóc Ewelinie. Jego przyjaciółmi są : Amanda , Ewelina , Sandra, Gerard , Jared i Frank . Przyjaciółmi od 13 lat u niego są dziewczyny ,a chłopcy od 5 lat .Jego dziewczyną jest Sandra. Są razem 2 lata .






od lewej Jared Leto lat 29,Frank Iero lat 26,Gerard Way lat 28-. Mili dla wszystkich . Bronią wszystkich swoich znajomych przed hejtami i ludźmi którzy ich skrzywdzą . Opiekują się Dziewczynami jak swoimi siostrami . Ich przyjaciółmi są : Amanda , Ewelina , Sandra, i   Marcin. Między sobą się także przyjaźnią . Amandę znają od 7 lat , Sandrę od 6 ,a resztę od 5 . Między sobą przyjaźnią się od 11 lat. Gerard'a dziewczyną jest Amanda . Franki i Jared nie mają dziewczyn .

Chłopcy z one direction – Roześmiani , cieszący się życiem chłopcy .
Louis ma 23 lata. Zayn , Liam i Niall mają 21 lat ,a harry 20 .






Justin Bieber lat 18 . – Ciekawski . Wszystko zrobi żeby dopiąć swego .


Ed Sheeran 23 lata- Miły, uprzejmy choć zna Ewelinę  bardzo krótko  stara jej się pomóc .

-------------------------------------------------------------------------------
Oto nasi bohaterowie .Prolog wstawię w sobotę .